Jak założyć kołnierz ochronny dla kota? | Porady Zoopers | zoopers.pl
Jak założyć kołnierz ochronny dla kota?

Jak założyć kołnierz ochronny dla kota?

2019-12-02 | Kategoria: Kot

Koty to stworzenia uwielbiające swobodę. Nie są zbyt zadowolone, gdy cokolwiek ogranicza ich ruchy. Niestety w tej kwestii czasem nie masz wyjścia. Są sytuacje, w których trzeba zabezpieczyć futrzaka przed zrobieniem krzywdy samemu sobie. Chodzi tu przede wszystkim o uchronienie mruczka przed wylizywaniem ran pooperacyjnych. Jak to zrobić? Nieodzowny staje się specjalny kołnierz. Skutecznie utrudnia on dostęp do szwów po operacji. Sprawdź, jak prawidłowo założyć kołnierz ochronny dla kota, by zwierzę nie czuło się wybitnie niekomfortowo i by sprzęt należycie spełniał swoje zadanie.
 

W jakich sytuacjach kot może potrzebować takiego zabezpieczenia?


Kołnierz ochronny to żadna przyjemność dla zwierzaka. Ale niekiedy staje się koniecznością. Jest nieodzowny, gdy pupil liże, gryzie, szarpie lub zanieczyszcza rany czy opatrunki powstałe w wyniku operacji, zabiegu weterynaryjnego, a także innych nieszczęśliwych zdarzeń. Sprawdza się też podczas leczenia świądu i chorób skóry oraz przy stosowaniu maści. Dzięki niemu zwierzę nie ma dostępu do miejsc wrażliwych, a one mogą się goić szybciej i bez zbędnych komplikacji.
 

Jak wygląda kołnierz ochronny dla kota?

 

Na rynku znajduje się wiele różnorodnych kołnierzy ochronnych. Plastikowe, materiałowe, nadmuchiwane… Ale nie zapominaj, że funkcjonalność jest znacznie ważniejsza niż estetyka. Dlatego zdecydowanie polecamy przezroczysty stożek z plastiku – czyli taki, który do złudzenia przypomina klosz od lampy. Dlaczego akurat ten? Dzięki przezroczystej powierzchni nie dezorientuje zwierzaka i nie ogranicza mu pola widzenia. Możesz regulować rozmiar, a więc idealnie dopasować do potrzeb. Poza tym w porównaniu z innymi opcjami ma bardzo atrakcyjną cenę.


Jak prawidłowo założyć kołnierz?


Włóż go na szyję pupila, zapnij, a następnie przewlecz obrożę przez specjalne wypustki. Na pozór brzmi to bardzo łatwo, nieprawdaż? Niestety musisz przy okazji pamiętać o paru kwestiach. Po pierwsze, kot jest zupełnie nieprzyzwyczajony do takich ograniczeń, więc w trakcie może się szarpać i wyrywać, co znacznie utrudni zadanie. Spróbuj czymś odwrócić jego uwagę, na przykład jakimś smakołykiem. Po drugie, załóż kołnierz na szyję w miarę ściśle, ale zanim go zapniesz, pozostaw nieco miejsca – najlepiej tyle, by dało się wsunąć dwa palce między kołnierz a szyję futrzaka. W ten sposób kot będzie mógł swobodnie kręcić głową i nic nie będzie go uwierało ani obcierało. Po trzecie, zrób wszystko stanowczo, bez zbędnych podchodów i bez okazywania negatywnych emocji. Zwierzę nie może wyczuć Twojego wahania i niepewności, bo niepotrzebnie zestresuje się jeszcze bardziej.
 

O jakich kwestiach należy pamiętać?


Kołnierz, mimo że spełnia funkcję, do której został stworzony, trochę utrudnia kotu życie. Dlatego starannie obserwuj pupila, by szybko wyłapać potencjalne problemy. Przede wszystkim sprawdzaj, czy sprzęt nie robi na szyi żadnych otarć lub innych uszkodzeń. Z trasy, po której zazwyczaj porusza się zwierzak, usuń wszelkie zagracające ją przedmioty – by się nigdzie nie zaklinował, niczego nie zrzucił ani na nic nie wpadł. Nie zapominaj, że kot, paradując w kloszu na głowie, może nie sięgać do miseczki z karmą. Albo zdejmuj kołnierz na czas posiłków, albo zamień miseczkę na płaski i szeroki talerz. Pogódź się też z tym, że zwierzę będzie mniej lub bardziej dobitnie manifestować frustrację i zdenerwowanie z powodu ograniczeń. Poza tym gdy minie okres rekonwalescencji i nareszcie odrzucisz ochronę w kąt, dokładnie wyczesz sierść pupila. Mruczek będzie chciał jak najszybciej wylizać całe ciało, więc w ten sposób zmniejszysz ryzyko połknięcia kłaczków.

I jak, cała procedura wygląda teraz dużo prościej? Trzymamy kciuki, by – jeśli założenie kołnierza ochronnego stanie się nieodzowne – udało Ci się wykonać zadanie błyskawicznie, sprawnie i bez żadnych kłopotów. Pamiętaj, to dla kota spory dyskomfort, ale absolutna konieczność. Nawet jeśli okaże swoje wybitne niezadowolenie i niechęć albo spojrzy na Ciebie smutnymi oczętami, nie łam się. Przecież robisz wszystko po to, by wyzdrowiał jak najszybciej i bez żadnych komplikacji.